BIBLIOTEKA MARZEŃ

DEPRESJA- ŻYCIE W OBCEJ SKÓRZE

Niedawno na łamach magazynu prezentowaliśmy wywiad z Magdaleną Bukowiec, autorką tomiku poezji REWOLUCJA, która poruszyła w nim bardzo trudny temat depresji. Problem – wokół którego powstały wiersze – dotyka coraz więcej ludzi, a szczególnie obecnie, gdy pandemia COVID-19 zamknęła nas w domach i jesteśmy uprzedzani o kolejnych falach wzrostu zachorowań.

Z tematem depresji zmierzyła się zatem teraz Anna Wieczorek, zaś my chcemy przy tej okazji zaprosić do lekkiego konkursu, w którym można otrzymać własny egzemplarz wspomnianego tomiku poezji „Rewolucja”. Co ważne, tomik ten ma na celu wyciąganie nas z ciemnej studni beznadziei ku światłu.

KONKURS FRANCE AND STYLE I MOC MEDIA

Co trzeba zrobić, by mieć szansę wygranej?
Wystarczy, że Ty dasz dobrą radę innym, jak można sobie poprawić humor.
Jak to należy zrobić:
ZRÓB ZDJĘCIE, KTÓRE NAJLEPIEJ ODDAJE TEMAT „MOJE SPOSOBY NA POPRAWĘ HUMORU”

UMIEŚĆ JE NA SWOIM PROFILU SPOŁECZNIOŚCIOWYM FB LUB IG
OZNACZ ZDJĘCIE KONKURSOWE                
KONKURS Z #FRANCEANDSTYLE #MOCMEDIA
ZAOBSERWUJ NASZE PROFILE
KONKURS TRWA DO WTORKU 20 LIPCA.
Wyniki ogłosimy w CZWARTEK 22 LIPCA na łamach naszych profili Facebooka i Instagrama
oraz na stronie MOC MEDIA
Nagrodą są 3 tomiki poezji “REWOLUCJA” MAGDALENY BUKOWIEC
KONKURS FRANCE AND STYLE I MOC MEDIA

DEPRESJA- ŻYCIE W OBCEJ SKÓRZE

„Jak można tak bardzo cierpieć w obecności ludzi, których się kocha?”

To cytat z jednego z wywiadów, jaki miałam okazję przeczytać na łamach France&Style. Słowa te najbardziej utkwiły mi w głowie. Najmocniej dotknęły, choć czytałam wiele artykułów i wywiadów o osobach, których dotknęła depresja.

Depresja – czym jest? Jak się z nią żyje? Jak funkcjonuje?

Kim lub czym jest dla nas? Dla ciebie?

Jedni uważają to za stan duszy i umysłu. Inni zaś, z medycznego punktu widzenia, nazywają chorobą.

W moim odczuciu depresja jest chorobą ciała i duszy, nierozerwalnie połączonych ze sobą. Ciało czuje: emocje, lęk, ból, głód, tęsknotę. Umysł: przetwarza, analizuje, współodczuwa, cierpi… Tak. Bardzo cierpi.

W przytoczonych słowach o cierpieniu w otoczeniu bliskich zawiera się wszystko. Ukazują one bowiem, w jaki sposób depresja jest w stanie zakrzywić postrzeganie rzeczywistości. Ludzie, których wczoraj przecież jeszcze kochaliśmy, dziś są dla nas obcy. Mogą stać się wrogiem, zagrożeniem, a emocje, którymi ich darzymy są takimi, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Dotyk, kiedyś tak czuły, dziś rani jak cierń. Ukochany głos, który koił ból, sam zadaje cierpienie.

Do tego wszystkiego dochodzi obojętność. Nikt nie dostrzega zachodzących w tobie zmian, a przecież żyjecie pod jednym dachem. Gdzie nagle podziała się pozytywna energia i wiara w siebie? Gdzie twardo stąpająca po ziemi kobieta, jaką kiedyś byłaś?

Depresja to nie chwilowy smutek czy stan, kiedy nie chce nam się wstać z łóżka albo umyć włosów. Może dotknąć ludzi w każdym wieku, także dzieci. To nie kaprys, kiedy dziecko płacze, gdy nie chce iść do szkoły i podnosi głos z byle powodu.

Depresja bowiem zakrada się całkiem nieproszona. Przekracza próg naszego domu i nie pyta nikogo o pozwolenie. Sama wchodzi. Rozsiada się wygodnie w fotelu, odziewa naszą skórą skrojoną na miarę. Zakłada nasz dres i osadza się bardzo głęboko wewnątrz nas samych. Powoli niszczy, co mieliśmy najpiękniejszego. Niszczy wspomnienia, kradnie uśmiech i radość z życia. Wysysa energię, zdolność logicznego myślenia i zabiera chęć do życia. Siedzi.  Bacznie ci się przygląda, jak reagujesz. Czy walczysz, czy poddajesz się bez jakiejkolwiek próby? Powoli wypełnia Twoje oczy łzami, a w głowie powstaje pustka…

Zostajemy sami. Przestajemy czuć, pragnąć, kochać… Często nawet najbliższych, a zwłaszcza samych siebie. Nie dostrzegamy niczego, co dzieje się dookoła. Nastaje marazm i… ta głucha cisza. Żyjemy zamknięci w obcej skórze. Mamy zakneblowane usta, często nie mając siły wołać o pomoc. Trwamy tak kolejne dni, miesiące a nawet lata w bezruchu, by nie bolało bardziej. Boli ciało, nie mamy siły zrobić żadnego kroku czy gestu. I ten przerażający wewnętrzny krzyk, który odbija się echem. Wraca do nas niczym naostrzony bumerang, zostawiając co raz to nowe ślady na duszy.

Pytasz siebie, łkając w zaciszu łazienki, czemu nikt cię nie słyszy? Przecież pukałaś do tylu drzwi, a żadnych nie otwarto. Nie otwarto na czas… Tak, bo to czas gra kluczową rolę, by zdążyć jeszcze nas uratować. Tak często przecież spotykamy innych ludzi, którzy są dopiero na początku tej drogi. Depresja ma wszak wiele twarzy i nie ma dla niej znaczenia ani wiek, ani status. Nie tylko smutek, brak makijażu czy chwilowa niedyspozycja jest jej obliczem. Utrata zaufania i szacunku do siebie, wyrzuty sumienia czy myśli samobójcze, to jedne z wielu objawów także u dzieci.

KONKURS FRANCE AND STYLE I MOC MEDIA

Apeluję zatem do Was drogie Czytelniczki: nie pozwólmy depresji, by przejęła życie nasze czy naszych najbliższych. Nie pozwólmy, by nasze dzieci, przyjaciółki, mamy, partnerzy dali się zamknąć w jej okowach! Byśmy nie oddalali się od rodziny i przyjaciół, bojąc się odrzucenia i opinii osoby, która płacze bez powodu i wszędzie widzi problemy.

Nie wstydź się głośno mówić: „potrzebuje pomocy, nie radzę sobie”.

Masz prawo nie być idealna i nie dźwigać ciężaru całego świata na własnych barkach.

Masz prawo czuć, bać się, popełniać błędy.

Masz prawo zatroszczyć się o siebie.

Życzę wszystkim wrażliwości, by móc dostrzec symptomy depresji i okazać wsparcie tym, którzy go potrzebują. Otwórzmy nasze drzwi, gdy ktoś przed nimi stanie. Ważne, by zdążyć je otworzyć. Poza tym, któż może wiedzieć, czy kiedyś same nie będziemy stały po ich drugiej stronie…

Anna Wieczorek