RECENZJE

SIÓDMA FUNKCJA JĘZYKA- KSIĄŻKA

Siódma funkcja języka czyli filozofia i kryminał w najnowszej książce Laurent’a Binet’a w recenzji Moniki Szymor.

Rzymski historyk Tacyt mawiał, że: „Dla pożądających władzy nie istnieje droga pośrednia między szczytem a przepaścią”. Można sypać z rękawa faktami, jak żądza panowania doprowadziła do wielu wojen, przykrych zdarzeń i do tragedii.

Czym kierują się ludzie? Jak bardzo ich umysły zamazane są chciwością, że tylko to pozostaje w ich kręgu zainteresowań? Miłość, budowanie relacji z ludźmi, pomoc i empatia znikają gdzieś za murem pazerności, pożądliwości, chęci bezwarunkowej kontroli społeczeństwa.

Czy bohater, Roland Barthes, został ofiarą właśnie takich ludzi? W lutym 1980 roku przechadza się paryską ulicą Bièvre, po obiedzie z socjalistycznym kandydatem na prezydenta – François Mitterrandem.

W 1981 roku mają odbyć się wybory prezydenckie. Po drugiej stronie Giscard d’Estaing. Walka trwa na całego…

Zamyślony Barthes, z teczką w ręku, przechodząc na drugą stronę ulicy, ulega wypadkowi. Zostaje potrącony przez ciężarówkę. Miesiąc przebywa w szpitalu, po czym w nim umiera. Z pozoru przypadek okazuje się dziwnym i trudnym do wyjaśnienia zaplanowanym zdarzeniem.

Po co zabijać pisarza i francuskiego teoretyka semiologii? Komu wiedza i badania filozoficzne nad sensem istnienia mogą przeszkadzać?

W książce nie brakuje innych filozofów tj. Michela Foucalta, Gillesa Deleuze’a, a nawet Umberto Eco, wplątanych w grę służb specjalnych, sycylijską mafię i organizacje terrorystyczne. Okazuje się, że niejeden polityk oraz władca, czy „głowa mafii” może być zainteresowany teorią bohatera.

Co zatem wymyślił ów Barthes?

Ponoć opracował tzw. siódmą funkcję języka, która pozwoliłaby na manipulowanie ludźmi. Na pełną kontrolę ich działań i myśli. Wielu prezydentów, premierów i milionerów łakomych na wszech posiadanie byłoby skłonnych do zyskania takiego sposobu, by wszystko działo się po ich myśli. 

Dziwnym trafem, teczka, którą widzieli świadkowie zdarzenia przy Barthesie, podczas wypadku, w szpitalu nie zostaje odnaleziona. Czy rzeczywiście była tam spisana” siódma funkcja języka”? W niepowołanych rękach może ona doprowadzić do tragedii. Sprawa do rozwikłania trafia się komisarzowi Jacques’owi Bayardowi.  Czy uda mu się tego dokonać?

Ta intelektualna i sensacyjna podróż wciągnie niejedną osobę. Świetne literackie chwyty, zaskakujące zwroty akcji i świat, który nie jest prezentowany w wielu thrillerach. Wraz z ciekawymi postaciami, choćby komisarza, czy mafiosa są dużym plusem książki. Jednak ciekawą stroną jest poruszenie tematów związanych z filozofią, kulturą i historią. Przeplatane ze sobą wątki tworzą poruszającą całość.

Rozwój i pasje ludzi, które mogą stać się przekleństwem…Na ile można sobie w świecie pozwolić? A na ile mądrość powinna nas zatrzymać? O tym dowiecie się już z książki.

Recenzja Moniki Szymor

SIÓDMA FUNKCJA JĘZYKA

Laurent Binet

Wydawnictwo NOIR SUR BLANC