ATELIER SZTUKI

MARIA ANTONINA I JEJ UKRADZIONY ŚWIAT

Maria Antonina nie była zwykłą kobietą. Zarzucano jej frywolność oraz beztroskość. Beż żadnych skrupułów uwięziono ją w Conciergerie, by w szale nienawiści zgilotynować 76 dni później.

Stała się jedną z najbardziej znanych królowych. Powstała na jej temat niezliczona ilość publikacji książkowych, adaptacji teatralnych oraz filmowych. Jedną z ostatnich był film Sofii Coppoli z roku 2006. Tutaj reżyserka zaprezentowała nam postać mało przypominającą realną Marię Antoninę. Grana przez Kristen Dunst, jest pełna radości życia o lekko pikanteryjnym usposobieniu. Nie odkryjemy tu prawdy historycznej, psychologicznej analizy czy zbadania przyczyn sytuacji, która doprowadziła do rewolucji.

Jednakże jeden fakt zasługuje na podziw. Młodej  Coppoli udało się wprowadzić widza w autentyczne wnętrza Wersalu. Ekipa filmu mogła kręcić sceny między innymi w wielkiej Galerie des Glaces, Salonie de la Paix czy tez na dziedzińcu Cour de Marbre.  Apartamenty królewskie zagrały salony Hôtel de Soubise. Zarówno scenografia jak i nagrodzone Oscarem kostiumy pokazują nam piękno sztuki ostatniej fazy ancien regime.

Ale wróćmy do naszej Królowej.

Wielu historyków stara się odszukać prawdziwą księżniczkę. Od najmłodszych lat była przygotowywana do życia na królewskim dworze. Ale czy można w pełni być  gotową na rolę królowej Francji? Młodziutka kobieta przybyła do Wersalu, gdzie czekał Ludwik i nieprzychylny jej świat. Szybko znalazła ukojenie w sztuce, przyjęciach i pięknie świata, który otrzymała.

To prawda, że wydawała majątek na kostiumy, meble, ogrody. Zawdzięczamy jej małą wieś zaprojektowaną przez Richarda Mique’a. To właśnie tam wcielała się w rolę zwykłej wieśniaczki, która z dziećmi karmi zwierzątka. Jako osoba spoza kręgu francuskiego, otaczała się swoimi przyjaciółmi i znajomymi. To sprawiło, że część arystokracji, mszcząc się na królowej za brak bliższych kontaktów, rozpowiadało kłamstw na jej temat.  Po Paryżu krążyły legendy o wyrafinowaniu, rozpustnym życiu – życiu ponad stan. Nie jest prawdą, że kazała jeść biednym paryżanom ciasteczka z braku chleba. Głoszony od lat cytat już dawno minął się z prawdą.

Maria Antonina była narażona na wzrok wszystkich przy każdej możliwej czynności. Życie rodzinne było wystawione na widok publiczny do tego stopnia, że nawet posiłek czy noc musiała zostać „prześwietlona” przez dwór.

Czy królowa darzyła króla miłością? Niewątpliwie wspierała go zawsze. Nie zostawiła go w żadnym momencie. Stworzyła z Ludwikiem rodzinę, którą rewolucja zabrała. Ostatnie napisane przez Nią słowa możemy przeczytać w jej modlitewniku:

„Niech Bóg się nade mną ulituje. W moich oczach zabrakło już łez, bym mogła płakać nad Wami, moje dzieci.”

Maria Antonina – wielka królowa Francji. Piękna i delikatna. Czy była niewinną ofiarą czy może jej urok, czar i zmysłowość przyczyniły się do tego, że zginęła?

Dla mnie pozostanie kobietą, która pragnęła szczęścia i miłości. Kobietą, której wyrwana została iskra życia w imię zakłamania oraz szaleństwa. 

Mój obraz prezentuje bardzo subtelną naturę bohaterki. Jest delikatna niczym zjawa. Płótno utrzymane w tonacjach błękitu, bieli  nostalgicznie przenosi nas w chwilę zadumy.

Kim dla Was jest Maria Antonina?

MARIA ANTONINA