WYWIADY

FROM WARSAW TO PARIS – ALICJA PARVINE

Pełna pasji i miłości Alicja Parvine opowiada nam o swojej drodze do Paryża. Zaprasza Nas do świata przewodnika najpiękniejszego miasta świata.

Zazwyczaj jest miłość do Francji, później do Francuza i nowe życie w kraju męża. A jak było u Ciebie? Kiedy to wszystko się zaczęło i jak trafiłaś do Paryża?

Moja przygoda z językiem francuskim i Francją rozpoczęła się trochę przypadkiem, bo w liceum trafiłam do klasy z francuskim, a tam mieliśmy wymianę z liceum w Montpellier. Było to zaraz po upadku komuny w Polsce, nasz kraj wyglądał wtedy zupełnie inaczej niż obecnie. Francja była dla mnie kompletnie innym i fascynującym światem. Potem były studia językowe i turystyczne. W czasie studiów trafiłam do pracy w dużej kancelarii prawnej, gdzie pracowałam z Francuzem polskiego pochodzenia. Kiedyś przyjechał do nas z Francji młody prawnik na staż i tak się zaczęło. Kilka lat jeździliśmy do siebie tam i z powrotem, aż w końcu postanowiliśmy, że przeprowadzę się do niego do Paryża. Myślałam, że przeprowadzam się na zawsze, ale po półtrora roku mój partner dostał ciekawą propozycję pracy w Polsce i postanowiliśmy z niej skorzystać. Zamierzaliśmy zostać w Polsce 3 – 4 lata, ale wyszło 12 lat! W tym czasie wzięliśmy ślub i urodziło nam się 3 dzieci. W międzyczasie postanowiłam odejść z pracy w kancelarii i zacząć pracę w zawodzie, o którym zawsze marzyłam, czyli zawodzie przewodnika w Warszawie. Zrobiłam potrzebne kursy, zdałam egzaminy, otrzymałam licencję przewodnika, a później także pilota wycieczek. Pracowałam kilka lat w tym zawodzie, głównie z Francuzami mieszkającymi w Polsce, prowadziłam dla nich warsztaty o Polsce, a dla dzieci zajęcia w szkole francuskiej. Powrót do Paryża był długo odkładany ze względu na wysokie koszty życia w tym mieście i wysokie podatki we Francji. Ale jednak przyszedł moment, w którym zdecydowaliśmy się na powrót ze względu na pracę męża i edukację dzieci.

ALICJA PARVINE

Opowiesz nam trochę o swoim obecnym życiu? Jak wygląda codzienność, rodzinna egzystencja Polki u boku Francuza?

Myślę, że moje życie nie rożni się specjalnie od życia Polki u boku Polaka. Mamy pewnie te same cele, radości i problemy, jak każda inna rodzina. Różnica jest tylko taka, że moje dzieci widzą Wieżę Eiffla z okien szkoły. Pracuję jako przewodnik po Paryżu. Obecnie przez pandemię mam tej pracy bardzo mało, rozwijam więc konto na IG i piszę ebooki.

Jesteś przewodnikiem po stolicy Francji. Wcześniej byłaś przewodnikiem i pilotem wycieczek w Polsce. Czy widzisz różnice pomiędzy turystyką/ turystami w tych dwóch państwach?

Paryż to najczęściej odwiedzane przez turystów miasto na świecie, dlatego turystyka ma tu charakter bardziej masowy. Prawie każdy chce choć raz tu przyjechać, choć są tacy, którzy zakochują się w tym mieście i wracają tu regularnie. A nawet przyjeżdżając regularnie można za każdym razem odkrywać inne jego atrakcje. Francja jest ogromnym i bardzo różnorodnym krajem i myślę, że chyba jednego życia nie starczyłoby, żeby wszystko zobaczyć. We Francji pracuję głównie z turystami indywidualnymi, choć grupy oczywiście też się zdarzają.

Warszawa ma tych atrakcji zdecydowanie mniej. Tam częściej pracowałam z grupami, np. szkolnymi. Turyści zagraniczni, z którymi pracowałam, to byli głównie Francuzi. Przyjeżdżali oni często dlatego, że mieli polskie korzenie, albo po prostu już zwiedzili poł świata i teraz przyszedł dla nich czas na kierunki bardziej egzotyczne.

Z kolei zauważam dużą różnicę w podejściu do atrakcji turystycznych w obu krajach. We Francji każda najmniejsza nawet mieścina, która ma jakąś atrakcję, ma od razu punkt informacji turystycznej, a w nim plan z trasą zwiedzania, listę atrakcji do zobaczenia w okolicy, zazwyczaj jakiś lokalny przysmak kulinarny. Francuzi są bardzo dumni ze swojego dziedzictwa, szczycą się nim i pielęgnują je z ogromną troską. W Polsce takie miejsca bywają zapomniane i bardzo zaniedbane, a nawet jeśli tam dotrzemy, to znajdziemy tylko sporo kurzu i żadnego miejsca, w którym można zjeść czy spędzić czas, choć i w Polsce zaczyna się to zmieniać.

Na czym polega kurs oraz egzamin na przewodnika w Paryżu? Spodziewam się, że zakres wiedzy jest zdecydowanie większy…

Aby zostać przewodnikiem w Paryżu należy ukończyć roczne studia podyplomowe i zdać egzamin. Ja skorzystałam z innej możliwości. Obywatele UE, którzy mają uprawnienia w innym kraju UE mogą wystąpić we Francji o ich uznanie i o wydanie licencji przewodnickiej we Francji. To był właśnie mój przypadek. Otrzymanie licencji było więc dość proste, ale oczywiście bycie przewodnikiem w Warszawie ma się nijak do bycia przewodnikiem w Paryżu, dlatego zanim podjęłam pracę przez 2 lata chodziłam na zajęcia do Ecole du Louvre, a także kształciłam się sama: przeczytałam masę książek i artykułów, obejrzałam masę filmów dokumentalnych, a do tego wydreptałam setki kilometrów spacerując po Paryżu, zwiedzając muzea, robiąc zdjęcia i notatki.

PARYŻ WG AICJJI PARVINE

Czym jest dla Ciebie praca przewodnika? Czy coś cię jeszcze zaskakuje, dziwi, wzrusza?

Praca przewodnika to pasja i ciągła chęć poszerzania swojej wiedzy i odkrywania miejsc oraz chęć dzielenia się tą wiedzą z innymi ludźmi. To ja uwielbiam zaskakiwać turystów jakimś widokiem, który nagle wyłania się zza rogu, zadziwiać ciekawostką czy wzruszać miłosną historią. Ale bywa odwrotnie. Pracując w Warszawie często oprowadzałam Francuzów szlakiem żydowskiego getta. Wielu z nich miało polskie korzenie. Było dużo osobistych historii i wiele łez. Bardzo dobrze pamiętam grupę młodzieży z domu dziecka we Francji założonego przez dawnego wychowanka Janusza Korczaka. Poszliśmy pod pomnik Janusza Korczaka na cmentarzu żydowskim, gdzie dzieci odczytywały wcześniej napisane przez siebie listy do Korczaka. Płakaliśmy wtedy wszyscy. Z kolei w Paryżu turyści często zaskakują mnie ilością gotówki, którą wożą ze sobą. Pewnego razu moi goście przyznali mi się, że mają przy sobie kilkanaście tysięcy euro w gotówce, bo przyjechali do Francji kupić sprzęt do gabinetu kosmetycznego. Nigdy się tak nie przytulałam do moich gości w metrze jak wtedy. W Paryżu niestety kieszonkowcy są plagą, trzeba na nich bardzo uważać, dlatego odradzam wszystkim noszenie przy sobie dużej ilości gotówki. Wzruszają mnie zawsze goście, którzy przyjeżdżają świętować w Paryżu np. urodziny czy rocznicę ślubu, albo kupują podróż-niespodziankę osobie, która od dawna marzyła o wycieczce do Paryża.

Nie mogę nie spytać o Twoje ulubione trasy i miejsca w stolicy?

Bardzo lubię dzielnice łacińską, Montmartre (ten poza głównymi szlakami), kryte pasaże i moją własną 7 dzielnicę Paryża, w której znajdują się takie atrakcje, jak Wieża Eiffla, Hôtel des Invalides czy muzeum Orsay. Lubię też bardzo spacery nad Sekwaną czy rejsy statkiem po Sekwanie, a zwłaszcza wieczorne, z kolacją. Wszystkie te miejsca są bardzo malownicze i nie bez powodu często „grają” w różnych filmach, a ja jestem również wielbicielką kina.

Oprócz tej pracy prowadzisz bardzo intensywnie swoje profile na social media. Muszę przyznać, że prezentowane przez Ciebie zdjęcia są znakomite. Wspaniale umiesz uchwycić klimat miasta. Jak to się zaczęło? Twoja przygoda z aparatem i sm? Ile potrzebujesz dziennie czasu na przygotowanie wpisu i jak to godzisz z rodziną oraz pracą zawodową?

Konta na IG i FB miałam od dawna, ale nie byłam na nich zbyt aktywna. Pandemia w 2020 r. rozpoczęła się tuż przed szczytem sezonu turystycznego. Nagle i niespodziewanie zostaliśmy uwięzieni w domach, a ja na dodatek bez pracy. Postanowiłam wykorzystać ten dziwny czas i rozwinąć nieco konto na IG i okazało się to być dobrą decyzją, bo przyciągnęłam do siebie sporo wielbicieli Paryża, osób które kiedyś już tu były, albo dopiero się wybierają, ale też takie, które tu mieszkają. Poznałam wirtualnie wielu cudownych ludzi z całego świata, niektórych z nich udało mi się spotkać w realu, z innymi mamy takie plany. Wiem, że bardzo dużo osób korzysta z zamieszczanych przeze mnie informacji, otrzymuję też bardzo dużo prywatnych wiadomości z konkretnymi pytaniami, a czasem po prostu z miłymi słowami na temat moich zdjęć czy mojego konta. Niektórzy obserwujący umawiają się na zwiedzanie ze mną, więc jest to też droga do znalezienia klientów. Na razie ruch turystyczny jeszcze nie wrócił na dobre więc mam więcej czasu na media społecznościowe, spędzam na nich ok. 3 godzin dziennie, ale gdy wrócę do normalnej pracy, to na pewno nie będę już mieć na to aż tak dużo czasu. Na pewno jednak nie zrezygnuję z regularnego publikowania postów ani z poniedziałkowych quizów na IG, które są bardzo lubiane i w których bierze co tydzień udział kilkaset osób, a bywa, że ponad tysiąc! Nie chciałabym też utracić kontaktu z tymi wszystkimi osobami, z którymi udało mi się nawiązać bardzo sympatyczne relacje.

Co do zdjęć to robię je wyłącznie telefonem, obecnie mam iphone 11 pro. Dawno temu, mój mąż kupił mi w prezencie porządną lustrzankę. Było to w momencie gdy dzieci były jeszcze małe więc każde wyjście z domu oznaczało tysiąc toreb i bambetli. Duży aparat był kolejną torbą. Po jakimś czasie poszedł w kąt. Dziś telefony mają wbudowane naprawdę fajne aparaty. Mój obecny model to również prezent od męża. Wydaje mi się, że na własne potrzeby czy na potrzeby mediów społecznościowych jakość zdjęć jest zupełnie wystarczająca. A kadry i klimat zdjęć to już pewnie jakiś rodzaj wrażliwości czy poczucia estetyki, bo nigdy nie brałam udziału w żadnym kursie fotograficznym, choć jako nastolatka siedziałam w ciemni zaimprowizowanej w łazience i pomagałam starszemu bratu wywoływać zdjęcia.

WERSAL WG ALICJI PARVINE

Stworzyłaś trzy ebooki. Narodziły się spontanicznie, czy pomysł kiełkował wcześniej? Do kogo je kierujesz i co może znaleźć w nich odbiorca?

Ebooki to również efekt uboczny pandemii, bo wcześniej nie miałam takich pomysłów. Napisałam 3 ebooki:

– Fotoprzewodnik po Paryżu, czyli gdzie w Paryżu robić najpiękniejsze zdjęcia – to zbiór adresów i wskazówek dla tych, którzy lubią robić zdjęcia. Znajdziecie tu ok. 250 zrobionych w czasie kilku lat mojego pobytu w Paryżu.

– Śladami Emily w Paryżu to przewodnik dla wielbicieli serialu Emily w Paryżu na Netflixie, w którym moje miasto jest bardzo pięknie pokazane. Do miejsc z filmu dodałam atrakcje w pobliżu oraz listę restauracji, tak aby chodząc śladami Emily można było zrobić sobie wspaniałe spacery po Paryżu

– Zwiedzanie Wieży Eiffla, to przewodnik dla tych, którzy chcą zwiedzić Żelazną Damę samodzielnie: informacje praktyczne, historia, opis konstrukcji, atrakcje na Wieży i pod nią, a także inne miejsca warte odwiedzenia w okolicy, lista restauracji oraz kilka stron gier i zabaw do przeprowadzenia po wycieczce

W bardzo zaawansowanym stadium są i na pewno wkrótce ujrzą światło dzienne kolejne ebooki: zeszyt zabaw dla dzieci i rodzin zwiedzających Luwr, a także przewodnik w formie gry miejskiej po dzielnicy Montmartre. Mam jeszcze długą listę pomysłów na ebooki, ale miejmy nadzieję, że turyści nie dadzą mi zbyt wiele czasu na ich napisanie.

EBOOK ALICJI PARVINE

Jakie masz dalsze plany?

Pandemia spowodowała, że nie chcę już odkładać moich planów podróżniczych. Mam nadzieję móc wkrótce pojechać do Japonii, do Polinezji Francuskiej i wrócić do Australii. Chciałabym też, pewnie jak wszyscy, po prostu wrócić do normalności.

Dziękuję za rozmowę i życzę samych pięknych, paryskich chwil😊

Zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów Alicji Parvine.

Zapraszam na jej fanpage, gdzie znajdziecie mnóstwo przydatnych informacji i ogrom cudownych zdjeć.

https://www.facebook.com/warszawapodrozemaleiduze/

https://www.instagram.com/from_warsaw_to_paris/