TEMPLARIUSZE, PARYŻ I PIĄTEK 13-TEGO

Dlaczego piątek 13-tego uważamy za pechowy? Odpowiedź kryje się w historii Paryża.

SQUARE DU VERT GALANT

Otóż właśnie tego dnia w roku 1307 aresztowano Wielkiego Mistrza Zakonu Templariuszy oraz jego współbraci pod zarzutem m.in. herezji, czarów, sodomii. Nie było to jednak uzasadnione zatrzymanie. Prawda leżała głęboko w zakamarkach pałaców króla Filipa IV Pięknego oraz Papieża Klemensa V. Chodziło oczywiście o ogromny majątek Templariuszy i ich wpływ na świecie. Unicestwienie Zakonu oraz kasacja jego dóbr na pewno była bardzo potrzebna władcom. Fałszywe zarzuty, podstawieni świadkowie, tortury, więzienie, a wreszcie śmierć.

Ta historia stała się początkiem niezwykłej legendy o Wielkich Templariuszach, ogromnych skarbach, skrywanych tajemnicach i klątwie, którą miał rzucić Jacques de Molay na winnych. Wystarczy tu przypomnieć książkę “Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna!

SPALENIE TEMPLARIUSZY NA STOSIE, MINIATURA

„Papieżu Klemensie, królu Filipie, rycerzu Wilhelmie! Nim rok minie spotkamy się na Sądzie Bożym!” miał wykrzyczeć na stosie w dniu 18 marca 1314.

A stos był nigdzie indziej, jak na dzisiejszym Skwerze Vert-Galant na zachodnim krańcu Ile de la Cité. Obecnie służy spragnionym ciszy paryżanom i turystom, którzy z tego miejsca mogą oglądać miasto z nieco innej perspektywy.

Jak następnym razem usiądziecie na jednej z ławeczek i spojrzycie na otaczający Was plac, pomyślcie przez chwilę o Wielkim Mistrzu, który spłonął tu ponad siedemset lat temu.

JAKUB DE MOLAY

 

 

 

Fotografie: Zbiory redakcji oraz wikipedia.org