ODROBINĘ PARYSKIEGO SZYKU POPROSZĘ!

Widziałaś kiedyś Paryżankę udającą się po sprawunki do sklepu w powyciąganych dresach, nieuczesanych włosach, z płóciennym workiem w ręku? To byłby widok niebywały! Choć to kobiety ceniące wygodę i komfort, a naturalność i autentyczność stawiają na pierwszym miejscu, to mimo wszystko nie przekraczają granicy dobrego smaku.

Gdy mieszkałam kiedyś w Irlandii, „dresowe kreacje” były na porządku dziennym. Brak makijażu, kiepskie fryzury i zbyt opięte bluzki czy spodnie, nie wzbudzały jednak mojego zachwytu.

Francuskie kobiety zaś, ubierają się zgodnie z intuicją. Od najmłodszych lat, córki uczą się od swoich mam, jak dbać o siebie i swój wygląd. Wiedzą, jak pielęgnować ciało, włosy i paznokcie. Jakie zabiegi wykonywać, aby poprawić skórę oraz cerę. Wpajanie wszystkich zasad dobrego stylu w tak młodym wieku, pozwala im z łatwością tworzyć wspaniałe, codziennie stylizacje praktycznie bez wysiłku. Dziewczyny, nastolatki, kobiety wsłuchują się w siebie. Wkładają te rzeczy, które pasują zarówno do ich typu urody, figury, ale i temperamentu. Adoptują bazowe, typowo francuskie ubrania, idealnie wplatają je w swój własny, niewymuszony styl.

Choć główna gama kolorów zamyka się w bieli, czerni, szarościach i granatach, to pozwalają sobie na nasycone barwy. Kochają też kraty, pasy. Odważnym akcentom nie brakuje szyku. Godne uwagi są także odważne łączenia jednobarwnych modeli, z oryginalnym wzorem. U Francuzek nie zawsze musi być spokojnie, czasem jest ekstrawagancko. Lecz na pewno za każdym razem szykownie.

Pomimo, że Paryż jest niekwestionowaną stolicą mody, prezentującą światowe kolekcje najlepszych projektantów, to Paryżanki wcale nie podążają ślepo za trendami!

Wybierają tylko te trendy, które pasują do figury i stylu życia. Eksperymentują, bawią się modą, ale przede wszystkim dbają o spójny wizerunek. Bardzo cenią sobie komfort. Nie brakuje im praktycznego podejścia. Na przykład bez wygodnego obuwia na płaskim obcasie jak baleriny, czy mokasyny nie dałyby rady dystansom, jakie mają codziennie do pokonania. W związku z tym, nie przejmują się tym, że mają na sobie piękne sukienki, klasyczne prochowce i wsiadając na rower w trampkach. Ukochane szpilki czekają na swoją kolej w szykownej torbie, która jest nieodłącznym elementem stylizacji. Duża, z odpowiednią ilością przegródek, kieszonek i zakamarków, mieszcząca rzeczy, które są im niezbędne.

Ubóstwiam markę Longchamp, której torebki są po prostu zachwycające. Marka od pokoleń prowadzona jest przez rodzinę Cassegrain, która pilnuje jakości i precyzyjnego wykonania. Modele ze skóry wężowej, ale i z nylonu – Paryżanki po prostu je kochają. Jeżdżą z nimi po całym świecie – od Paryża po Nowy York. Duże, niezwykle funkcjonalne modele pomieszczą dosłownie wszystko. Buty, czy ubranie na zmianę, laptopa, notatniki, książki i zakupy z marketu. Te małe zaś są idealne do ubioru w stylu Coco Chanel: marynarki z prostymi spodniami, czy klasycznego kostiumu z wełny bouclé. Luźny, krótki żakiet z lekko rozkloszowaną spódnicą w kształcie litery A do tej pory jest strojem nadającym szyku.

Fascynacja francuskim szykiem zaczęła się w Polsce kilka lat temu. Coraz więcej pojawia się na półkach w księgarniach  książek o stylu z nad Sekwany. Co tak nas przyciąga do koleżanek spod wieży Eiffla?

Wybierają one odzież o prostym kroju, dobrej jakości i nie obnoszą się metkami. Choć mają w garderobach kreacje od znanych projektantów, to często łączą je z ubraniami niszowych marek. W celu uzupełnienia ich stylu, a nie chwalenia się zakupem. Liczy się kompozycja, spójność i obcowanie z estetyką. Marynarki, często męskie koszule, obszerne swetry i ołówkowe spódnice lub spodnie rurki wystarczą, żeby podkreślić swoją kobiecość.

Przyjrzyjcie się kreacjom kultowej blogerki, ilustratorki i fotografki Garance Doré, która zdobyła popularność pisząc o francuskim stylu najpierw w internecie, a potem w książce „Love, Style, Life”. Stała się esencją paryskiego szyku i stylu. Stosuje nieoczywiste łączenia, jak na przykład bluzki w pasy ze spodniami o prostym kroju w kolorze oliwkowym czy zgaszonego brązu. Bawi się i wkłada jeansową koszulę z czarną spódnicą za kolano. Jej stylizacje czerwonego swetra, z białymi rurkami i beżowym trenczem podkreślają swobodę i lekkość. Lecz zawsze jest w nich także klasa i szyk!

Pragniemy pewności siebie – cechy, którą posiadają właśnie Paryżanki.

Nie chowają się pod ubraniem, lecz pokazują siebie w odzieży z pełną świadomością, że wygląd jest drogą do dalszego rozwoju, osiągnięcia założonych celów w życiu.

Z nonszalancją, swobodą i magią potrafią codzienną kreację przeobrazić w wieczorowy strój, dosłownie w kilka chwil. Wybór akcesoriów oraz dodatków opiera się na zachowaniu odpowiednich proporcji. Nie przesadzają w emanowaniu pięknem, lecz z nutą luzu udowadniają, że są najlepiej ubranymi kobietami na świecie.

Nic się nie stanie, jeśli nie zdążysz wsiąść do odjeżdżającego pociągu, który jest pełen nowych trendów co sezon. Co rusz to innych fasonów, wzorów, rodzajów dodatków, jak i kolorów. Sam Pantone, co roku na podstawie badań wybiera kolor roku. Czy dlatego masz zbierać ubrania i tworzyć we własnym domu galerię najmodniejszych krojów?

Światowe marki francuskich projektantów stanowią kolebkę mody.  Od lat dyktują, w co powinni ubierać się ludzie niemal w każdym zakątku świata. Właśnie tam decydują o tym, co jest modne, co wyszło z obiegu i jakie są wizje na kolejne lata.

Niezaprzeczalnie Francję można określić mianem powszechnie obowiązującej elegancji. Lecz to nie znaczy, że mamy poddawać się trendom: zmianom wielkości kraty czy grochów na spódnicach, szerokości pasów,  odcieniom turkusu, szarości, a może różu. Stawiajcie na swój styl, wczujcie się w siebie i posłuchajcie głosu intuicji, która dobrze podpowiada co jest dla Ciebie najlepsze.

Nie musisz urodzić się w Paryżu, by przejąć odrobinę paryskiego szyku do swojego życia. Choć nadal w domowym zaciszu, adorujemy wręcz sportową modę, to poza jego granicami prezentujemy się z klasą. Potrafimy przemycić sportowe elementy do codziennych stylizacji. Dopasowane sukienki za kolano, trampki, a na szyi obszerny szal, bez przesady i przepychu tworzą sportowy, iście francuski total look.  Nie bój się więc stworzyć własnego “Paryża” w swoim stylu.

 

tekst: Monika Szymor

Projekt sukienki: SheMore
Modelka: Agnieszka Oracka
Fotograf: Jarosław Pytlarczyk