NIECHCIANY SKANDAL DYSTYNGOWANEGO FLANERA CZYLI ÉDOUARD MANET I JEGO MUZA

„Manet łączy zdecydowane upodobanie prawdy współczesnej z żywą, szeroką, wrażliwą i zuchwałą wyobraźnią.”(Charles Baudlaire)

To co zrobił Édouard Manet dla sztuki jest tym, co pretenduje do miana odkrycia epoki. Jego sztuka ugruntowała drogę otwartą przez Courberta i pozwoliła przyszłym artystom odrzucić akademicką poprawność. Zrywając z historyczną oraz alegoryczną treścią postawił na formę. Pragnął malarstwa czystego opartego obserwację codzienności. Pragnął spokoju i jasności sztuki. Co ciekawe, jego twórczość wywoływała skandal wśród ówczesnych, choć sam artysta nigdy o niego nie zabiegał.

Manet pochodził z bardzo szanowanej i bogatej rodziny. Jego dziadkowie włączali się w polityczną działalność popierając Napoleona III. Przywiązany do tradycji, poprawności i elegancji wyrósł na człowieka niezwykle dystyngowanego. Był typem flanera – mężczyzny wytwornego, przykładającego ogromną wagę do wyglądu i zachowania. Szanował drugiego człowieka. Uwielbiał dyskutować o sztuce. Regularnie spotykał się w Café Guerbois z innymi twórcami m.in. z E. Zolą, Monet’em, Pissarem, gdzie rozmawiano o współczesnej kulturze. Czy taki człowiek mógł wywołać fale krytyki?

Stosunkowo wcześniej zaczął malować. Początkowo w pracowni Thomasa Couture’a w Académie Suisse. Potem podróżował po Europie, szukał inspiracji w dziełach dawnych mistrzów. W Paryżu kopiował prace w Luwrze. Tworzył martwą naturę i sceny z codziennego życia. W 1861 wystawił na Salonie „Gitrzystę”, pierwszy obraz, którzy przyniósł mu sukces. Jednak to kolejne okazały się tymi naj w karierze Manet’a.

Kolejno w 1863 oraz ’65 wystawił trzy dzieła, w którym główną rolę gra kobieta. Temat niewiasty w dziejach historii sztuki sięga jej początków. Madonny, Święte, mitologiczne boginie, nimfy, postacie historyczne. Wszędzie przeplatają się nagie oraz ubrane kobiety. Ale Manet poszedł o krok dalej. Jego bohaterki to współczesne kobiety. Pozbawione aury tajemniczości, świętości, alegoryczności. Są kobietami, które wg większości nie powinny być pokazywane i portretowane.

„Śniadanie na trawie” Sensacja I Salonu Odrzuconych w 1863 roku była już złamana granicą dobrego smaku. Według nieprzychylnych krytyków swoboda, z jaką malarz ukazał nagą kobietę podczas leśnego pikniku była tylko iwyłącznie znakiem złego smaku. Czy tak myślała pierwszoplanowa dziewczyna? Victorine Meurent  – jedna z ulubionych modelek Maneta uzyskała ogromny rozgłos. Jej postać, swobodna niczym nie zgorszona, spogląda na widza, pozwala obserwować siebie. Towarzyszący jej mężczyźni, niezwykle modnie ubrani, rozmawiają między sobą. W dali – druga kobieta. Przyodziana  lekką halkę przemywa się w strumieniu. Wydaje się jakby drugi plan był zupełnie innym dziełem. Charakter, proporcje, styl sprawiają, że zarówno jej obecność rodzą pytania. Czy nadanie alegorycznej nuty nie spowodowałoby takiej reakcji publiczności? Czy nagie postacie mężczyzn umniejszyłyby szok? Czy unikając odniesień do historii Manet przypadkiem nie sprowadził obrazu do samoistnej alegorii?

Kompozycja  trzech siedzących postaci jest zapożyczona od Rafaela, a także Koncertu sielskiego Giorgione (?). Jednak o ile tam przykładano wagę do wartości mitologicznych (I przykład) czy niezwykle malarskiego warsztatu (II), o tyle u Manet’a nowatorskie podejście do malarstwa było już nie do zaakceptowania. Jego innowacyjne potraktowanie światłocienia, rezygnacja ze szczegółów, kształtowanie formy kolorem, stały się początkiem awangardy w malarstwie, która w XX wieku stałą się dominującą.

Oburzenie jednych, a zachwyt innych wywołał kolejny obraz – Olimpia. Ponownie w roli modelki- Victorine. Tym razem nawiązując do słynnych Wenus Tycjana czy Goyi, zapożyczył kompozycję leżącej kobiety. Naga, jasna postać kontrastuje z ciemnoskórą służącą na ciemnym tle. Również w tej pracy nie ma alegorycznych odniesień. Śmiałe pociągnięcia pędzla nadają lekkości. Co więcej, prowokująca poza, tytuł, a przede wszystkim forma przedstawienia sprawiły, że do młodej Victorine na całe lata doczepiano niezbyt przychylne epitety. A prawda była taka, że modelka była również malarką. Wystawiała swoje prace na Salonach. Dzięki dodatkowemu zajęciu, czyli pozowaniu, weszła w świat artystów. Z nimi pracowała i tworzyła.

Sam Manet malował ją wielokrotnie. Jego wpływ na pozostałych twórców był ogromny. Sympatią, jaką go darzyli okazała się trwała.

Zmarł w wieku 51 lat w Paryżu, 30 kwietnia 1883. Pochowany na cmentarzu Passy. W ostatniej drodze towarzyszyli mu przyjaciele: Émile Zola, Alfred Stevens, Claude Monet, Edgar Degas, Paul Cézanne.

 

Niektóre z obrazów Édouard ‘a Manet

Pijący absynt – 1858-1859, Kopenhaga

Gitarzysta (Hiszpański śpiewak) – 1860, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Chłopiec ze szpadą – 1886, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Koncert w ogrodzie Tuileries – 1862, National Gallery, Londyn

Olimpia – 1863, Musée d’Orsay, Paryż

Portret Émila Zoli – 1867–1868, Musée d’Orsay

Śniadanie w pracowni – 1868, Nowa Pinakoteka, Monachium

Balkon – 1869, Musée d’Orsay, Paryż

 

 

 

Portret: commons.wikimedia.org

Śniadanie na Trawie: commons.wikimedia.org

Olimpia: commons.wikimedia.org