LISTY RAINERA MARII RILKEGO DO ŻONY. RECENZJA WSPANIAŁEJ PUBLIKACJI

„Rozumiesz, że chcę zajmować i inspirować się tym, co wielkie; już jako dziecko miałem uczucie, że przyłączam się do wielkich, dojrzałych ludzi niczym do starszego rodzeństwa, bo nigdy nie  wierzyłem, że można stać się godnym obcowania z nimi, rozprawiając się najpierw z tym, co przeciętne i mało wartościowe.”

Słowa te, niech posłużą za inspirację, motto, które przyświeca wspaniałej publikacji Wydawnictwa Słowo/Obraz Terytoria.

LISTY RAINERA MARII RILKEGO DO KLARY

Chyba każdy, kto poznał twórczość tego poety, autora zechce przeczytać jego listy. To wspaniała wędrówka po miastach Europy, sztuce, literaturze, a przede wszystkim po zakamarkach życia. Niezwykle wciągająca podróż, której bohaterem jest Rainer Maria Rilke, a odbiorcą jego żona, Klara Rilke – Westhoff.

Publikacja korespondencji z 25 lat życia stanowi coś niebywałego. Możemy poznać duszę człowieka, który ukochał sztukę i poświęcił jej każdą minutę swej egzystencji. Widzimy wręcz dzień po dniu, miesiąc po miesiącu prawdziwe trwanie w kulturalnym świecie, z którego wydobywa się piękno oraz Boskość.

W listach mówi o wszystkim, co istotne. Dzieli się z żoną zarówno sprawami dotyczącymi pracy, jak i miłości, śmierci, natury, a nawet pogody. Ale każdy temat to nie tylko błaha opowiastka. Wszystko jest bardzo poetyckie, doskonale literackie. „Nigdy nie patrzyłem na nie [Saint-Cloud] z takim zdziwieniem; może właśnie z powodu tego ruchu, który jest teraz cały czas na niebie. Odbijało się to wspaniale na wodzie i na powierzchni łąk. A słońce było chwilami bliskie; ułożone ukośnie na kilku stopniach schodów, a potem znowu zabierane i układane inaczej, a potem zabierane przez niebo i zużywane, a zaraz potem znowu rzucane daleko, daleko na jakiś dom, najdalszy dom.”

LISTY RAINERA MARII RILKEGO DO KLARY

Bo czytając książkę, cały czas zdajemy sobie sprawę, że nie pisze jej zwykły człowiek. Rainer Maria Rilke był zafascynowany historią sztuki, literatury, estetyką, filozofią. Dużo podróżował po Europie, dzięki czemu poznawał zarówno kulturę danego kraju, jak i przede wszystkim ludzi związanych z kręgami artystyczno – literackimi. W taki właśnie sposób, poznał w kolonii artystycznej w Worpswede w roku 1900 również swoją żonę. Co ciekawe, listy pisali do siebie przez cały czas. Niekiedy był to dzień po dniu! I nawet, gdy szybko zdali sobie sprawę, że dwie artystyczne dusze nie mogą prowadzić normalnego, rodzinnego życia nie przestali korespondencji miedzy sobą.  Żyli osobno, ale jednak razem. Połączyła ich sztuka. Pozostała z nimi na zawsze.

Z całej ogromnej twórczości wychodzi na światło dzienne głębokie zafascynowanie Cézanne’m oraz Rodin’em, o których przecież Rilke napisał wspaniałe prace. Jego podziw dla tych artystów wynikała z mikroskopijnych wręcz obserwacji ich twórczości. To, co możemy przeczytać pokazuje nam artystów w jeszcze wspanialszych szczegółach.

To, co jest piękne to fakt, że ich autor z wielką czułością zwracał się do żony. Wspierał ją, niejako rozmawiał z nią literacko. Niejednokrotnie wplatał francuskie wypowiedzi Rodin’a, które na szczęście nie zostały przetłumaczone w tekście, dzięki czemu naprawdę dobrze się to czyta. Na pewno każdy list mógłby posłużyć za osobne esej. Jest w nich tyle pięknych słów, treści. Można je czytać razem lub robić sobie trochę przerwy pomiędzy, by poczuć upływający czas życia.

Książka jest bardzo prosto wydana, ale ma swój „klimat”. Zdjęcie retro małżonków na okładce już przenosi nas w atmosferę tamtych czasów.

Listy Rainera Marii Rilkego były dla mnie taką kropką nad i. Był po prostu mistrzem słowa.

LISTY RAINERA MARII RILKEGO DO KLARY

 

„LISTY RAINERA MARII RILKEGO DO KLARY RILKE – WESTHOFF”

Przekład i opracowanie – Tomasz Ososiński

Słowo/obraz terytoria 2016