KIEDY FIKCJA PRZERASTA ŻYCIE – HRABIA MONTE CHRISTO

Gdyby nie Aleksander Dumas ojciec, Hrabia Monte Christo nigdy by nie żył. Dzięki jednak intuicji, intelektualnej i zręcznej manipulacji faktami, powstała powieść, która przerosła samo życie.

HRABIA MONTE CHRISTO FIKCJA I PRAWDA

Posiadłości Hrabiego możemy spotkać na wyspie Morza Śródziemnego, w Marsylii oraz podparyskiej rezydencji. Co ciekawe, w żadnej z nich nie mieszkał tytułowy bohater. Dlaczego? Gdyż on naprawdę nie istniał.

Ale zacznijmy od początku.

ALEKSANDER DUMAS

Aleksander Dumas już jako doceniany pisarz, towarzyszył Napoleonowi w rejsie po Morzu Śródziemnym. W 1842 roku nastąpiło coś, co możemy nazwać pierwszym impulsem. Pasażerowie przepływali obok bezludnej wyspy – wyspy fatum. Nie udało się jej skolonizować ani Rzymianom, ani zakonnikom, ani piratom. Wyspa ta nazywana była Górą Chrystusową, a więc właśnie Montechristo. To wtedy Dumas miał powiedzieć: „To imię będzie nosiła któraś z moich powieści”.

Ale, by powstała książka, potrzebny był bohater. Dumas natrafił na „Pamiętniki zaczerpnięte z archiwum policji paryskiej” Jacques Penchet’a. Tam przeczytał historię szewca oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Anglii. W wyniku zazdrości, miłości, zdrady,  bohater – Picaud został skazany na więzienie. Już w celi poznał tajemniczego duchownego oraz jego sekret o skarbie ukrytym w Mediolanie. Po uwolnieniu szewc ów skarb odnalazł.Powoli, zmieniając swój wygląd oraz tożsamość mordował wszystkich odpowiedzialnych za swój los.

WYSPA MONTE CHRISTO

Drugą inspiracją miała być „Historia trzydziestodziewięcioletniego pobytu w więzieniach stanu.” Masersa Latude’a, przedstawiające wspaniałe i liczne ucieczki z więzienia.

Czy coś Wam to przypomina?

Aleksander Dumas wykorzystał wszystko: wspomnienia z podróży, historie zaczerpnięte z bibliotek. Połączył je, by stworzyć bohatera idealnego.

„Hrabia Monte Christo” publikowany był  w latach 1844 – 1845 w piśmie Journal des Débats. W 1846 Wydawnictwo „Siècle” postanowiło wydać powieść w formie książkowej. Od tego czasu sława Dumas nie miała sobie równych, a postać Hrabiego zyskała tyle fanów, że do dziś ludzie wierzą, iż był postacią autentyczną.

Na pewno miał na to fakt, iż sam Dumas podtrzymywał ta legendę. Wybudował w Port Maily pałac. W nim mieszkał i cieszył się życiem, powielając opowieści o Monte Christo. Jednak jego wystawne przyjęcia przerosły możliwości finansowe. Niebawem musiał sprzedać swą posiadłość, w której dziś mieści się muzeum.

Drugim takim miejscem jest Zamek d’If obok Starego Portu w Marsylii. Tam właśnie tytułowy bohater miał spędzić czas więzienia, obmyślając plan zemsty. Wyobraźcie sobie, że cele Edmunda Dantèsa do dziś można zwiedzać!

A sama wyspa? Nadal pozostaje samotna i okryta legendą: o skarbie pirata Barbarosy, o fatum oraz… szczurach, które zamieszkały na bezludnej wyspie Hrabiego.