KATARZYNA MEDYCEJSKA – WIELKA KRÓLOWA, ŻONA, MATKA

Była jedną z najpotężniejszych kobiet XVI wieku. Łączyła w sobie cechy prawdziwego władcy, wiernej katoliczki, renesansowego umysłu i francuskiej elegancji. Katarzyna Medycejska urodziła się dokładnie 499 lat temu – 13 kwietnia 1519 roku – jako córka Wawrzyńca Medyceusza oraz Magdaleny de la Tour d’Auvergne.

Jej życie było drogą miłości, zdrady, wojen, śmierci, intryg, a przy tym wierności i Boga. Od najmłodszych lat musiała walczyć z przeciwnościami. Dorastała na dworze Medyceuszy we Florencji a także u boku Papieża Klemensa VII w Rzymie. Otoczona artystami, sztuką chłonęła piękno renesansowych Włoch. Ale nastał rok 1530 i straszne czasy oblężenia Florencji oraz usunięcia Medyceuszy. Katarzyna stanęła pierwszy raz w obliczu chaosu, zamętu i zagrożenia. Przetrwała wszystko w klasztorze św. Łucji, co umocniło jeszcze jej wiarę.

Przyszłość się zmieniła. 28 października roku 1533, jako 14-latka, została poślubiona przez Henryka- księcia Orleanu. Ślub odbył się w Marsylii. Stał się ważnym wydarzeniem łączącym ród Medyceuszy z najstarszymi spadkobiercami królewskiej krwi ówczesnej Europy. Małżonkowie nie byli jednak sami. O ile młoda Katarzyna darzyła uczuciem swego męża, o tyle on kochał Dianę de Poitiers. To ona od samego początku stała między nimi. Przepiękna kobieta, starsza od Henryka o 20 lat, zawładnęła jego sercem, mając na niego przeogromny wpływ. Postać uroczej Diany to rozdział kolejnej naszej opowieści. Dziś zostańmy przy Katarzynie, gdyż to jej życie odcisnęła swe piętno na dalszych losach Francji.

Zawsze była postacią, o której wiele mówiono. Starała się być dobrą żoną, pomimo zdrad męża. W liście z roku 1584 napisała „Zawsze byłam uprzejma dla Pani de Valentinois. Tak sobie życzył król, ale nie taiłam przed nim, że mi to nie łatwo przychodzi, bo nigdy kobieta kochająca męża, nie kocha jego dz…, nie mogę jej nazwać inaczej, chociaż nam nie przystoją takie słowa.”

Długo czekała na najważniejszą rolę – matki. Dopiero po 11 latach od ślubu doczekali się z Henrykiem na pierwszego potomka. W sumie urodziła dziesięcioro dzieci, z czego siedem przeżyło dzieciństwo.  Czy to zadowoliło męża?  Po śmierci Franciszka, ukochanego teścia Katarzyny, to właśnie Henryk II Walezjusz stał się następcą korony. A każdy następca powinien mieć potomków i to najlepiej w linii męskiej. Okres panowania nowego władcy upływał pod znakiem wojen z Habsburgami, coraz większych wpływów protestantów i szybkiej śmierci w męczarniach. Podczas zaślubin córki Elżbiety z Filipem II, król został ranny w turnieju rycerskim. Podobno Katarzyna miała proroczy sen i dlatego usilnie błagała męża, by nie stawał do pojedynku. Nie wiadomo ile w tym prawdy. Jedno jest pewne. Król umierał w cierpieniach przez 11 dni. Pałac, w którym odszedł mąż został zburzony na polecenie wdowy. Podobno właśnie tam spotykał się również Henryk z Dianą, a słynny Nostradamus opisał nieszczęśliwy pojdynek w swych wizjach cztery lata wcześniej. Dziś nie ma już Palais des Tournelles. Jako budulec został wykorzystany do stworzenia Palais des Tuileries i przepięknych ogrodów, które Katarzyna wręcz uwielbiała.

Co się stało z piękną kochanką? Królowa zabrała najważniejsze miejsce – zamek w Chenonceaux, który ofiarował jej Henryk. Ozdobiony był wszędzie inicjałami H i D na upamiętnienie wielkiej miłości. Ale to nie przeszkadzało nowej właścicielce. Pokochała to miejsce z całego serca. Zresztą każdy, kto odwiedza zamek nawet dziś, pozostaje pod ogromnym urokiem tego miejsca. Katarzyna nie była jednak osobą bez serca. Nie zostawiła Diany z niczym. W zamian ofiarowała jej zamek Chaumont, również nad Loarą.

Katarzyna Medycejska została regentką, która miała ogromny wpływ na politykę swych synów. To ona pomagała, a może nawet decydowała za nich. Franciszek II, ukochany potomek, zmarł zaledwie rok po objęciu władzy. Po nim nastały rządy Karola II i straszna noc, która została zapamiętana w historii jako Noc św. Bartłomieja. Historyce nie są już do końca pewni, czy Katarzyna Medycejska miała rzeczywiście wezwać do tak krwawej walki. Nie ulega wątpliwości, że zaślubiny córki Małgorzaty (słynnej Margot) z Henrykiem z Nawarry stały się  okazją do walki z protestantami. Sam młody małżonek musiał uciekać i wyrzec się swej wiary na rzecz katolicyzmu. To właśnie on wypowiedział słynne zdanie „Paryż wart jest mszy”.

Katarzyna została zapamiętana na kartach historii jako ta, która przyczyniła się w największym stopniu do rzezi. Ale już dziś wiemy, ze nie takie były jej założenia. Nikt, nawet sam król, nie planował przelewu krwi. Powoli historycy oczyszczają jej imię. Plotki o tajemniczych miksturach i uwielbieniu do alchemii odchodzi już trochę z ksiąg. Zwracana jest również większa uwaga na wszystkie rzeczy, których dokonała.

W ciągu dwóch lat pomiędzy 1564 a 1566 odwiedziła całe królestwo. Dotychczas żaden władca nie podróżował na taką skalę. Zwiedzali miejsca, rozmawiali z ludźmi, a dla samej ludności był to czasem pierwszy i jedyny moment, by zobaczyć swych władców.

Podobno to ona jest pomysłodawczynią jazdy konnej na tzw. damskim siodle i wszystko to z miłości do swego teścia.

Z racji swego pochodzenia uwielbiała sztukę. Otaczała się artystami. Philibert Delorme rozpoczął na jej polecenie budowę pałacu Tuileries wraz z ogrodami w stylu francuskim. Budowa jednak została przerwana na kilka dobrych lat. Wywróżono bowiem Katarzynie, że miejsce to będzie przynosić wiele nieszczęść i śmierć. Rzeczywiście, wzniesiony później przez Henryka IV stanie się miejscem aresztowania Ludwika XVI, po czym spłonie w czasie Komuny Paryskiej. W samych jednak ogrodach, w roku 1573, Regentka urządziła wielki festyn na cześć polskich posłów, którzy ofiarowywali koronę Henrykowi Walezemu. Jak to się skończyło, nie trzeba nikomu przypominać. Syn Katarzyny nie został zbyt długo w Polsce, a co więcej nie pozostawił po sobie pochlebnej opinii. Do dnia dzisiejszego Jardin des Tuileries stanowią jednak centralne miejsce spotkań Paryżan. Może teraz, jak będziecie spacerować alejami wśród drzew pomyślicie o królowej Katarzynie?

Jej życie upłynęło pod znakiem władzy, Boga i miłości. Umierała z niepewnością co do dalszych losów Francji. Bała się, ze pojednanie i panowanie linii dobiegnie końca. W roku 1589 odeszła. Jej ciało zostało pochowane obok męża w kaplicy Walezjuszy w Opactwie Saint – Denis. Siedem miesięcy później umarł Henryk III.  Po nim tron francuski przejął Henryk IV Bourbon, za którym Katarzyna nie przepadała, a paradoksalnie to właśnie on kontynuował jej politykę.

Magdalena Leszner-Skrzecz

 

 

Zdjęcia:

Katarzyna Medycejska, prawdopodobnie pędzla Angelo Bronzino, Palazzo Pitti we Florencji

Zamek w Chenonceaux and Loarą –  zbiory redakcji