HISTORIA, KTÓRA ZMIEŚCIŁA SIĘ W JEDNYM FLAKONIE PERFUM – RECENZJA KSIĄŻKI

“Kobiety nie czekają dziś, aż dostaną perfumy w prezencie. Kupują sobie same taki zapach, który je najlepiej wyraża…Perfumy muszą kojarzyć się z aktywnym życiem w mieście i powinny odwoływać się do kobiecości, ale i efektywności”.

Takich słów użyła przedstawicielka projektantki mody – Gabrielle Chanel podczas wizyty w perfumerii w Grasse, w której bohaterka powieści: „Perfumiarka” – Ingrid,  dopiero co rozpoczęła swoją przygodę.

PERFUMIARKA – RECENZJA

 

To właśnie tam, funkcjonuje ponad 700 fabryk ekskluzywnych perfum produkowanych dla największych znanych firm. Już w XIV wieku producenci skór tworzyli w tym miejscu pachnące rękawiczki wykorzystując naturalne olejki na życzenie królowej Katarzyny Medycejskiej.

Przepiękny, akwarelowy obrazek czarnego flakonu, przypominającego sześciokątny diament przywiódł bohaterkę do Prowansji. Przez ciemne szkło dostrzegła płyn, który stanowił pewną tajemnicę. Tajemnicę jej ojca, od którego dostawała pocztówki, zawsze z rysunkami kwiatów, lecz bez nazw gatunku. Zapisane kartki ręką jej ojca pochodziły z południowej Francji – z Grasse. Z miejsca otoczonego pięknymi ogrodami majowych róż, jaśminu i pomarańczowych gajów. Dlaczego tak często podróżował do tego miejsca i jaki ono miało związek z właścicielką fabryki perfum Sonią Richard?

Wiedziona intuicją, za sprawą odrobiny szczęścia Ingrid, podejmuje w fabryce pracę. W trakcie nauki nad zapachami, tworzeniem perfum spisuje swoje doświadczenia w pamiętniku.

Wśród opisów o tym, że poznanie zapachu równa się z jego zapamiętaniem – wrażeniami, wonią, ale i w połączeniu z jakąś historią, ludźmi, wydarzeniem dostrzega, że róże strzegące swych tajemnic, czasem je zdradzają. Bliska poznania prawdy zanurza się w nuty cytrusowe pomarańczy, bergamoty, zapachów ziołowych, kwiatów i drzew. Rozpoznaje 7 bardzo zróżnicowanych rodzin, które składają się na każdy rodzaj perfum. Nie brakuje w nich paproci, zapachów orientalnych przypraw.

Zachwycające opisy: „Perfumy rozwijają się prawidłowo – akordy płynnie przechodzą jeden w drugi: od zielonego eterycznego otwarcie do miękkiej skórzanej barwy, połączone z majestatycznym irysem niczym mostem spinającym na pozór odległe nuty” pobudzają wyobraźnię i tworzą pragnienie stworzenia swoich perfum.

Muzeum Fragonarda, w którym możecie stworzyć własny bukiet zapachów, swoją nazwę zawdzięcza malarzowi: Jean-Honoré Fragonarda, którego obrazy, obok dzieł Rubensa, obejrzycie we wnętrzu miejscowej Katedry Notre Dame de Puy z XI wieku. Przepiękne, wąskie i kręte uliczki urokliwego Grasse, z zabytkowymi arkadami, wieżą Saracen i punktem widokowym, z pewnością wspomogą zwiedzających do rozwinięcia zmysłu zapachu.

To właśnie tam, w trzyhektarowych ogrodach powstały najbardziej znane perfumy, mające nadal miano nowoczesnych: „Kiedy Ernest Beaux w 1921 roku kreował swój majstersztyk, użył więcej absolutu róży i jaśminu niż ktokolwiek inny… Chanel No.5 stał się kompozycją klasyczną właśnie z powodu aldehydów, które rozświetlają ten zapach…” Pierwsze podjęte próby zapachów syntetycznych imitujących składniki naturalne zostały zamknięte właśnie w tej szklanej butelce. Ich celem było podkreślenie naturalnej nuty zapachu cytrusów czy kwiatów.

RECENZJA PERFUMIARKA

Czy Ingrid rozwikła skrywaną tajemnicę? Czy z jaśminu z Grasse powstanie wyważony, subtelny zapach? Taki, który mocą swojego aromatu dostosowuje się do naturalnego zapachu kobiety. Czy dzięki temu fabryka wygra konkurs na najlepsze perfumy? Warto zajrzeć na zapisane kartki „Perfumiarki” i wczuć się w klimat niemal idealny, tak bardzo odbiegający od codziennego świata. Piękny, wyrafinowany, rozbudzający zmysły niczym perfumy…

MONIKA SZYMOR

PERFUMIARKA

Margit Walsø

Wydawnictwo Literackie 2019