GNIEW, BUNT, BEZPRAWIE. RECENZJA „W CIENIU GILOTYNY”

Narastająca fala gniewu podczas Wielkiej Rewolucji całkowicie zamazują obraz pięknego i urokliwego Paryża, z zapierającymi dech w piersiach widokami, tamtejszą architekturą, a przede wszystkim ze spokojem ludu. Czasy, w których osadzona jest powieść: „W cieniu gilotyny” Allison Pataki i Owena Pataki to mroczne paryskie ulice, pełne niebezpiecznych miejsc i zakamarków. To spotkania potężnych jakobińskim prawników, którzy za zamkniętymi drzwiami uchwalali prawo. Sterowali prawem całej Republiki Francuskiej, rekrutując nowych oraz świeżych prawników.

„- Powiedzcie mi, co jest najpotężniejszą siłą na tej ziemi. Jedyną siłą zdolną sprawić, by zniewolony przez tysiące lat lud wyrwał się z marazmu i powstał, odbierając życie swemu władcy?…Jakieś to szaleństwo może skłonić ludzi do tak przerażającego czynu?…

– Głód.

– Tak! Głód budzi w człowieku pierwotne instynkty. Pragnienie przetrwania. Napełnić brzuch, zachować swoją ziemię i narzędzia pracy. I kiedy ten kundel Kapet i ta żmija jego żona zajadali się truflami i figami z zamorskich krajów, za bramami pałacu biedni obywatele co wieczór wracali z pustymi brzuchami do swych nędznych nor, w których się gnieździli. Dni i lata mijały, cierpienie zrodziło gniew i nienawiść. Bo to głód rządzi nami wszystkimi…”

W grudniu 1792 roku po procesie Ludwika XVI, podczas którego króla Francji uznano za zdrajcę, działającego na szkodę państwa, ograniczono władzę poprzez wprowadzenie monarchii konstytucyjnej. Doprowadziło to do śmierci zajmującego tron monarchę poprzez ścięcie za pomocą gilotyny.

Przeniesienie się do tamtych czasów nie było dla mnie prostym zadaniem. Samo słowo „gilotyna” przyprawia o dreszcze. Niezrozumienie dla panujących obyczajów jak i empatia wobec skazańców, przeplatały się w trakcie czytania tej niezwykłej powieści.

Przełom XVIII i XIX wieku, tak bardzo różniący się od dzisiejszych czasów, gdzie brakowało ogólnie dostępnych dóbr, jakimi się otaczamy: brak prądu, samochodów, telefonów, maili był bardzo zagmatwany. Docieranie z informacjami niezwykle trudne. Do tego czasy, w których na podstawie jednej opinii, jednego zdania z łatwością kierowano ludzi na szafot. W procesie słowa kontra słowom, sędziowie poddający się opinii ludu, który pragnął widowiska.

Jakże ciekawym wydarzeniem było zebranie się na placu Carrosuel. Choć maszyna działała sprawnie i szybko kończyła żywot uznanych za winnych, to stanowiła rozrywkę. Właśnie w pierwszej połowie 1972 roku pierwszy raz wykorzystano nowy projekt tej maszyny śmierci. Nikt jeszcze wtedy nie przypuszczał, że stanie się ona jednym z głównych symboli rewolucji francuskiej, zwłaszcza jeśli chodzi o jej nadmierne nadużywanie. Na pewno też nie zakładano, że małżeństwo monarchów Ludwika i Marii Antoniny znajdzie się pod ostrzem, a Francja będzie pretendowała do kraju wolnego, opowiadającego się za dobrem ludu.

Autorzy świetnie pokazują, jak granice dobra i zła mogą się szybko zacierać. Jak każdy, kto pragnie władzy doprowadza do wyniszczenia. W samym środku akcji znajduje się jeden praworządny, działający na rzecz biednych ludzi, spisujący dobra majątkowe Francji prawnik Jean-Luc.

To dobry, kochający ojciec i mąż, który ledwo utrzymuje rodzinę mieszkając w podrzędnej części Paryża. Żona, Maria, pragnąca szczęścia i spełnienia zawodowego męża, pomimo, trudów, wspiera go całym sercem. Miłość pokazana w książce, pokazuje, że jesteśmy w stanie wytrzymać prawie wszystko. Ochrona życia, na pozór zwykłego człowieka staje się tematem numer jeden. I tak, losy wspomnianej pary, przeplatają się z historią miłosną kolejnej dwójki: Andre i Sophie. Pokazana nienawiść, ale i obrona drugiego człowieka tak bardzo przypominają obecne czasy. Inaczej obrażamy bliskich, znajomych, czy obcych dla nad ludzi. Hejt w sieci stał się tak popularny, jakby szykanowanie innych ludzi było główną rozrywką. Trochę przypominającą ten lud sprzed kilku wieków wiwatujący podczas ścinania głów nie tylko mężczyznom, ale i kobietom, a nawet dzieciom. Nadal dbamy o miłość, o najbliższe sercu osoby, choć nasze historie są tak odmienne od tamtych, z dawnych czasów. Aby pobudzić się do refleksji, zastanowić na obecnym życiem, warto znaleźć czas i poznać tamtej świat. Ludzie tacy jak my, z tymi samymi pragnieniami, lecz w znacznie gorszej sytuacji. Trudno było marzyć w tamtych czasach i zachować godność. Czy bohaterom, prawym, uczciwym, mających w wielkim poważaniu ludzkie życie uda się przetrwać? Czy strach przed śmiercią i bezprawiem pozwolą im do końca wytrwać i żyć wedle wyznawanych wartości?

Zapewne znajdziecie odpowiedź w tej niezwykle lekkim piórem napisanej książce. Choć z początku trudno jest się przebić do tak odmiennego świata, to dzięki bardzo dobrej fabule, zwrotom akcji, czytelnika szybko wciąga tamten mroczny, niezwykle przytłaczający świat, lecz zarazem pełen nadziei.

 

Monika Szymor

„W CIENIU GILOTYNY”

Pataki Allison, Pataki Owen

Wydawnictwo Harper Collins 2018