DETEKTYW SVENTON W PARYŻU

W jaki sposób najlepiej sprawdzić, czy książka dla dzieci podoba się naszym pociechom? Oczywiście usiąść i przeczytać razem z nimi. Zrobiłam tak więc od razu, jak otrzymałam najnowszą pozycję o słynnym sztokholmskim detektywie.

„Ture Sventon w Paryżu”(jakże mogłoby być gdzie indziej), to kolejna z serii opowieść pisana przez Ake Holmberga. Tym razem akcja dzieje się we Francji i dotyczy tajemniczego zaginięcia… zamku. Tak, właśnie zamku i to całkiem dużego. Cała historia zaczyna się jednak na okręcie pasażerskim płynącym ze Stanów Zjednoczonych do Paryża. To właśnie tam poznajemy Panią Smith. Niezwykłą damę, bardzo „bon ton”, lekko nerwową i strasznie nieufną.  Płynie do stolicy Francji, by zakupić zamek na letnie wakacje. No cóż, taki mały prezencik dla siebie. Ale jak to w detektywistycznych opowiadaniach bywa, nie wszystko idzie po jej myśli. Pojawia się tajemnicza pani Camembert, pośrednik nieruchomości – niejaki Pan Charles André a chwilę później kolejni bohaterowie i oczywiście sam Ture Sventon.

Zamek pojawia się i znika niczym „przypadek bezowy” jak mawia sam detektyw. Ale nie będę Wam opowiadać szczegółów oraz rozwiązania, gdyż książka jest wspaniała i trzeba samemu do niej zajrzeć.

Akcja dzieje się bardzo szybko i tak też czyta się tą lekturę. Razem z synem nie mogliśmy się od niej oderwać przez dwa wieczory. Bardzo przyjemny, swobodny język, dzięki czemu moje 7-letnie dziecko samo po nią teraz sięga i czyta jeszcze raz. Wyraziści bohaterowie, których możemy sobie wyobrazić. Nawet ci drugoplanowi są przedstawieni w bardzo ciekawy sposób. Oni stają się również ważnymi postaciami książki. Opisy miejsc, w których dzieje się akcja zarysowane na tyle, ile jest to potrzebne w literaturze dziecięcej. Wiele zabawnych sytuacji i dialogów, powodujących uśmiech na naszych twarzach to dodatkowy atut. Trochę tajemnicy – nie! Dużo znaków zapytania, zwrotów akcji i bardzo interesujących sytuacji. Wszystko napisane tak, by nasze dzieci przeczytały to jednym tchem.

Trzeba przyznać, że sama forma wydania zasługuje na plus. Duże literki, gruba czcionka tytułów rozdziałów, odpowiednie akapity sprzyjają czytaniu. Dodatkowo, co trzeba na pewno zauważyć, pozycja jest zabawnie ilustrowana przez Sven Hemmela. Jego proste, graficzne, czarno – białe rysunki pomagają dzieciom gdzieś tą historię umiejscowić oraz zobrazować. Gruba okładka niewątpliwie sprawdzi się u każdego zucha, bo myślę, że nieraz będzie do niej powracać.

Dla kogo jest ta książka? Sadzę, że zarówno chłopcy, co jest oczywiste, jak i dziewczynki znajdą w niej wiele interesujących detali. Mała Marie, która pomaga razem ze swoim bratem Pierre’m rozwiązać zagadkę może być bohaterką dla naszych córek.  Czy będzie podobać się Waszym dzieciom? Koniecznie przekonajcie się sami – również i Wy uśmiechniecie się czytając przygody Detektywa Ture’a w Paryżu.

 

AKE HOLMBERG

SVEN HEMMEL

„Ture Sventon w Paryżu”

Wydawnictwo Dwie Siostry 2019