ARCYBISKUPI, KRÓLOWA I BIELIZNA CZYLI SŁÓW KILKA O HÔTEL DE SENS

Spacerując wzdłuż Sekwany w dzielnicy Marais możecie trafić na bardzo piękny i nietypowy pałacyk. To jeden z ostatnich przykładów średniowiecznych dzieł architektonicznych w Paryżu.  Spójrzcie tylko na te piękne wieżyczki i okna!

Jego bogate dzieje zaczynają się już w XIV wieku, kiedy to arcybiskup Sens – Guillaume de Melun nabył Hotel de Jean d’Hestomesnil. Król Karol V, uciekając przed inwazją burżuazyjną zajął cztery rezydencje w Marais, w tym wspomniany wcześniej budynek. W latach 1475 – 1507 nastąpiła wielka rozbudowa. Tu mieściła się siedziba arcybiskupów m.in.: Antoine Du Prat, Louisa de Bourbon-Vendôme, Nicolasa de Pellevé, który zmarł w jednej z komnat dowiedziawszy się o przybyciu do Paryża króla Nawarry.

W roku 1528 to właśnie w Hotelu de Sens odbył się Synod, który negatywnie wyraził się o tezach Marcina Lutra, potępiając go przy tym.

Kilka lat później pałac służył jako schronienie dla Burbonów.

HOTEL DE SENS , HENRI LALLEMAND

Jednak jedną z najbardziej znanych osób mieszkających w rezydencji była niewątpliwie Królowa Margot, którą tutaj pozostawił Henryk IV w latach 1605 – 1606. Jak historia mówi, przed bramą Królowa kazała ściąć jednego ze swych kochanków, gdy ten w szale zazdrości zabił ówczesnego jej faworyta.

Z czasem Hotel de Sens tracił na swej ważności, a arcybiskupowi coraz mniej mogli tu rządzić. Był czas, kiedy rezydencję zajęli mieszczanie. Był również okres, podczas którego we wnętrzach znajdowała się  między innymi fabryka dżemów, pralnia a nawet siedziba huty szkła.

Podczas Rewolucji lipcowej w 1830 roku, jedna z kul armatnich utkwiła w ścianie Hotelu de Sens. Do dziś tam możecie ją obejrzeć.

Dopiero w 1911 został zakupiony przez miasto Paryż, by dwadzieścia lat później zostać odnowionym.

Dziś znajduje się to Biblioteka Forney, w której zobaczyć możecie sztukę użytkową, reklamową i dekoracyjną. W jej zbiorach znajduje się między innymi: prawie 50 000 katalogów z wystaw, 4000 czasopism, 1000 książek o artystach czy 30 000 plakatów.

Niedawno przeczytałam również, że właśnie tu odbyła się niesamowita wystawa bielizny Roberta Perrier’a, któremu to zawdzięczamy elastyczne pasy wyszczuplające kobiety. No cóż, może wpływ na wybór tego miejsca miała właśnie Królowa Margot?

Wewnątrz znajduje się piękny dziedziniec i ogród, który jak na Paryż jest wspaniale cichy i spokojny.

Na szczęście ta perełka średniowieczna nadal istnieje i nie uległa zniszczeniu czy przekształceniom dlatego, jak tylko będzie to możliwe, koniecznie ją zobaczcie.

 

Zdjęcia pochodzą z naszych archiwów, z wikipedii oraz książki “Paryż”Wydawnictwa Bezdroża, o której możecie przeczytać na naszych stronach http://franceandstyle.pl/paryz-i-prowansja-przewodniki-z-ktorymi-odkryjecie-piekno-francji/