130 FOTOGRAFII WIEŻY EIFFLA – ROZMOWA Z ELISABETH DUDĄ O NIEZWYKŁEJ WYSTAWIE W POLSCE

Niezwykła wystawa już niebawem zagości w 6 miastach w Polsce. Niezwykła! Z kilku powodów…

  • przede wszystkim odkryjemy na niej 130 fotografii Wieży Eiffla. Będziemy mogli poznać ten jakże znany zabytek Paryża z nieco innej strony. Może odkryjemy razem z twórcą jej nowe, nieznane nam dotychczas, oblicze?
  • autorem zdjęć jest francuski artysta Jean-Paul Lubliner. Miłośnik sztuki o polskich korzeniach. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Architektury w Paryżu La Villette. Założył Radio Nova, a także czasopismo poświęcone modzie i trendom sztuki, słynne „Citizen K”. W roku 1999 podjął się niezwykłego wyzwania – wykonywał przez rok – dzień po dniu, jedno wyjątkowe zdjęcie Wieży Eiffla! Fotografował zaskakujące sceny z życia paryskiego (dalekie od legendarnej monotonii!): o świcie, w południe czy o północy, w rytmie i barwach czterech pór roku. Jean-Paul Lubliner dodał do każdego zdjęcia napis w formie podświetlonego szyldu, odliczając dni do roku 2000.
  • wystawa zagości w Warszawie, Konstancinie – Jeziornie, Łodzi, Lublinie, Gdańsku i Wrocławiu, dzięki czemu trafi do naprawdę większego grona odbiorców.
  • prace można będzie zakupić. Zamówienia będą mogły być złożone papierowo lub elektronicznie. Do wyboru będzie aż pięć różnych formatów prac. Co więcej, 5% dochodu zostanie przekazane na szlachetny cel, mianowicie dla Francuskiego Liceum w Warszawie, który obchodzi w tym roku piękną rocznice 100-lecia istnienia.
  • organizatorką oraz kuratorem wystawy jest polsko-francuska aktorka Elisabeth Duda. Doceniana nie tylko za rolę teatralne i filmowe, ale również za swój wkład w rozwój kultury polskiej we Francji. W 2017r. zajmowała się opieką artystyczną trójjęzycznej wystawy o Marii Skłodowskiej-Curie w paryskim Panteonie z okazji 150-tej rocznicy urodzin tej dwukrotnej noblistki. Jest miłośniczką i kolekcjonerką sztuki, wspiera artystów, organizuje wydarzenia, takie jak tydzień polski w Paryżu z okazji stulecia odzyskania Niepodległości, w którym wzięło udział 6000 osób.
  • Niebawem zaprezentujemy daty wszystkich wystaw. Pierwszy wernisaż już 6 września w Warszawie
WYSTAWA 130 LAT WIEŻY EIFFLA

Dziś prezentujemy krótką rozmowę z kuratorką wystawy „130 ZDJĘĆ WIEŻY EIFFLA NA 130-lecie” – Panią Elisabeth Dudą, która przybliży nam początki tej wystawy, a także opowie o Paryżu, w którym króluje Żelazna Dama.

ELISABETH DUDA

Niezwykły jubileusz i niezwykła wystawa – WYSTAWA 130 ZDJĘĆ WIEŻY EIFFLA NA 130-lecie. Kiedy narodził się pomysł na prezentację fotografii Wieży w takiej formie? Kto z Państwa zainicjował taki event?

Spotkałam Jean-Paula Lublinera kilka lat temu w Paryżu. Organizował Sylwestra u siebie w domu, czyli w najpiękniejszym, trzypiętrowym domu na górze Montmartre. Totalnie szalony wieczór. Przedstawił się jako architekt, ale rozmawialiśmy o jego przyszłych projektach filmowych, twórczości. W tym również o powstaniu jednej z najlepszych stacji radiowych we Francji, mianowicie Radio Nova i o jego dziełach fotograficznych.

Od razu zaproponował mi sesje. Miałam wrażenie, że wszystko, co ten artysta tworzy zmienia się w nieunikniony sukces. I miałam dziwne wrażenie, jakbym go znała od wielu pokoleń.

Kiedyś rzucił mi przy pysznej lampce wina, że ma polskie korzenie i nigdy nie był w Polsce. Odparłam – „To trzeba Ci zrobić wernisaż!”. Zapytał mnie, jak się mówi „tak” po polsku?

Jean-Paul Lubliner -zdjęcie Alexandre Resovaglio

Czym jest Wieża Eiffla dla Pani? Czy dzieło, które przecież wciąż wzbudza kontrowersje łączy Francuzów?

Osobiście mam podzielone zdanie. Jako Paryżanka mam paradoksalnie obojętny stosunek do samej Wieży Eiffla. Jest to po prostu jeden budynek wśród innych, ponieważ dla mnie jest częścią całego Paryża, w którym mieszczą się Champs-Elysées, Luwr, Orsay, Sacré-coeur, Notre-Dame, Palais de Tokyo i wiele innych ważnych obiektów. Ciężko znaleźć rodzonego Paryżanina, który był więcej niż raz na trzecim piętrze Wieży! Czasem nawet wcale! Natomiast w związku z tym, że mam mnóstwo przyjaciół z całego świata którzy mnie często odwiedzają lub odwiedzali moich rodziców, kiedy byłam małym dzieckiem, to trzeba było się poświęcić i organizować wycieczki z widokiem panoramicznym na Paryż. Więc można by rzecz, że kocham Żelazną damę wtedy, kiedy odbija się w oczach moich gości 😉 Zwłaszcza, kiedy się świeci co godzinę wieczorem z lampką szampana w ręku…. Rozkosz i romantyzm par excellence! I to uczucie chyba łączy wszystkich Francuzów. Tak naprawę, ciężko sobie wyobrazić miasto świateł bez Niej.

Już w tracie wystawy Uniwersalnej w 1889, czyli 130 lat temu, chcieli ją rozebrać! Jak dobrze, że Gustave Eiffel napisał długi pamflet w czasopiśmie Le Temps, ażeby się bronić, porównując Wieżę do Piramid w Egipcie, które wzbudzają nieodparty podziw, mimo prostego kształtu.

Związani są Państwo z Polską – czy to wpłynęło na pomysł pokazania takiej właśnie wystawy w naszym kraju? Czy jest plan poszerzenia horyzontów europejskich i wyjścia z wystawą poza nasze granice?

Osobiście zawsze o tym marzyłam. Ostatnio bardziej, ponieważ więcej pomysłów mi przychodzi do głowy. W listopadzie 2018 roku zorganizowałam tydzień Polski w Paryżu z okazji stulecia odzyskania Niepodległości Polski. Były trzy: projekcje filmowe, wystawy (w tym o Marii Skłodowskiej – Curie oczywiście), koncerty (w tym genialny zespól Perfect!) Atmosfera była unikatowa. Nigdy nie zapomnę uśmiechów i próśb publiczności, aby więcej takich eventów organizować.

Teraz czas przywieść Wieżę Eiffla pod Pałac Kultury i Francję do Polski! Chyba kocham organizować tego typu polsko -francuskie wydarzenia. I to dopiero początek!

Co do tej wystawy, to była już w Chinach. Wtedy Jean-Paul otrzymał Nagrodę Fuji Award. Potem w kilku miejscach we Francji, jak Courchevel. A teraz zastanawiamy się, dlaczego by nie poszerzyć o nowe horyzonty – nawet Nowy Jork. Zwłaszcza od kiedy poznałam tam tylu ludzi, bo przecież mieszkałam w NY ponad 2 lata. Ameryka południa też mnie interesuje. Wychodzi teraz w Peru film ze mną, więc zaczynam być tam trochę znana. Możliwości nie brakuje.

Fotografie Pana Lubliner będzie można zakupić, a co więcej dołączyć w ten sposób do grona ludzi wspierających Francuskie Liceum w Warszawie, gdyż 5 % kwoty postanowili Państwo przekazać właśnie tej placówce.  Dlaczego właśnie szkoła została przez Państwa wyróżniona?

Język francuski jest w tej chwili na piątej pozycji wybieranych języków przez młodych ludzi w Polsce. Kiedy jeszcze występowałam w „Europie da się lubić” czy udzielałam lekcji języka francuskiego na żywo przez rok, język Moliera miał honorowe, drugie miejsce po angielskim. Postanowiłam coś zadziałać, żeby włączyć alarm na rzecz frankofonii. Przekazując 5% dochodu ze sprzedanych dzieł na rzec Lycée Français de Varsovie, dajemy symboliczny znak, że francuski jest piękny, seksowny. Jest też wielkie zapotrzebowanie – firmy często poszukują francuskojęzycznych pracowników w wielkich firmach i cierpią z powodu braku propozycji… Jednym słowem tragedia! Chcemy głośno ogłosić, że język francuski jest znów w modzie. Kupimy książki i aplikacje. Mam nadzieję, że wszystko się powoli poprawi. Poza tym, długo rozmawiałam z Ambasadorem Pierre Levy, dzięki któremu otrzymaliśmy patronat nad wystawą i dyrektorem Instytutu Francuskiego – Georges Diener, który nam zdradził, że w tym roku Liceum Francuskie obchodzi swoje równe stulecie, więc wszystko stało się jasne.

Świat kocha Paryż – to chyba nie ulega wątpliwości. Chciałabym się spytać, które dzieło sztuki w Paryżu jest dla Pani najcenniejsze? Które wciąż pobudza Pani serce?

Zawsze byłam pasjonatką historii. Dlatego napisałam „Mój Paryż”! Lecz dla mnie, zarówno starsza sztuka z Luwru, jak na przykład Mona Lisa jest tak samo ważna, jak ostatnie dzieło street-art’u. Powiem, że najważniejszą sztuką w Paryżu jest ta, która powstała 5 min temu!

Dziękuję za rozmowę

 

Film promocyjny:

https://www.youtube.com/watch?v=l_G3fy73V1A

facebook: Lubliner Art Polska

Materiały prasowe: Elisabeth Duda

Zdjęcia autorstwa Jean-Paula Lublinera

 

JEAN PAUL LUBLINER, WIEŻA EIFFLA
JEAN PAUL LUBLINER,WIEŻA EIFFLA